Aby poszukać psa kliknij  psy do adopcji

 

epity

 

Wypełnij bezpłatnie swój PIT

  przez internet

i przekaż 1% na OPP "CANIS",

numer KRS: 0000128172

 rozlicz pit online new button

1% podatku za 2018

jedenprocent pieskot1 1

Facebook

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku facebook

ziemia

darowizny dla Fundacji Canis prosimy kierować na rachunek bankowy:

96102010260000160201022938

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę

IMG 4470 kot kotek kicius kocur kocurek kotka koteczka kicia do adopcji warszawa

Feliks, ur. w 2008 r. odszedł 19-08-2015 r.

Pożegnanie

W środę wieczorem pożegnaliśmy cudownego kotka Feliksa, nowotwór był absolutnie bezwzględnym, bezkarnym zabójcom najwspanialszego z kotów jakiego można sobie tylko wyobrazić. Był bardzo grzeczny, cudownie miły do innych kotów, mył je i przytulał, uderzony prze kota odchodził. Na psy nie reagował. Człowieka uwielbiał, głaskany, przytulany był absolutnie szczęśliwy. Niestety nie dostał nigdy tyle miłości ile powinien, żył w grupie kotów i  nie był przebojowy aby dopominać się o miłość lub choćby niewielki jej skrawek. Cudowny. bezproblemowy, wspaniały, dlaczego nigdy nie znalazł domu ???!!!! Po prostu był zbyt cudownym kocim ideałem. Ludzie komentowali "jak jest taki super to znajdzie dobry dom". Wiele lat czekał i się nie doczekał. Tak to jest z tymi cudownymi charakterologicznie zwierzakami, to nie te biedniejsze ale te cudowne mają małą szansę na dom i umierają w gromadzie. Tak też było z cudowną kotką Rodzynką, która wszystkich witała z podniesionym ogonkiem tuląc się do nowo poznanej osoby i mimo to też nie znalazła domu. Była u nas od szóstego miesiąca życia i ciągle cierpiała, ponieważ źle znosiła towarzystwo innych kotów, umarła bez oznak choroby, prawdopodobnie utrzymujący się stres zabił tą cudowną kocię. Była zbyt miła aby być jedyną ukochaną. Pozostaje ogromny żal i ból po ich odejściu i nadzieja, że nie było to ich ostatnie życie, i że w następnym będą szczęśliwe i kochane, tak jak każde stworzenie tego świata mieć powinno.

Młody kocurek został znaleziony na mrozie z pogryzioną łapką. Łapka ładnie się goi i kocurek dochodzi do siebie. Jest bardzo przymilny, kontaktowy do człowieka. Bardzo szybko się zadomowił w ośrodku adopcyjnym. Nie przyjaźni się z innymi kotami ale nie wchodzi w konflikty. Chociaż jako jedyny bawi się z małymi kocurkami Patrykiem, Eskiem i Milanem. Jest kotkiem bardzo spokojnym, łagodnym. Uwielbia głaskanie, lubi siedzieć na kolanach człowieka.

Tel.: 22-833-81-30, 693-34-99-78




Podziel się